Wolność słowa to fundament każdego otwartego społeczeństwa, gwarantowany przez polską Konstytucję oraz konwencje międzynarodowe. Obejmuje ona nie tylko prawo do wygłaszania własnych opinii, ale również prawo do pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Jednak, jak każda wolność, kończy się ona tam, gdzie zaczyna się naruszanie godności i praw innych osób.
Zgodnie z Artykułem 54 Konstytucji RP, każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Zakazana jest cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu (gazet, portali, telewizji). Oznacza to, że nikt nie może zakazać publikacji tekstu tylko dlatego, że jest on niewygodny dla władzy czy konkretnej instytucji.
Wolność ta nie jest jednak absolutna. Może być ograniczona ustawą w celu ochrony bezpieczeństwa państwa, porządku publicznego, ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej albo wolności i praw innych osób. Kluczem jest tu zasada proporcjonalności – ograniczenia muszą być niezbędne i minimalne dla osiągnięcia celu.
Najczęstszym ograniczeniem wolności słowa w praktyce są przepisy Kodeksu karnego o zniesławieniu (pomówieniu) oraz zniewadze. Zniesławienie (Art. 212 KK) polega na pomówieniu kogoś o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego do danego stanowiska czy zawodu.
Z kolei zniewaga (Art. 216 KK) to użycie słów powszechnie uznanych za obelżywe, które uderzają w godność osobistą (poczucie własnej wartości) człowieka. Warto pamiętać, że krytyka osób publicznych (polityków, celebrytów) jest dopuszczalna w szerszym zakresie niż osób prywatnych, o ile opiera się na faktach i jest wyrażona w kulturalnej formie.
Internet nie jest strefą bezprawia. Anonimowość w sieci jest ułudna – policja i prokuratura mają narzędzia do ustalenia numeru IP i tożsamości autora nienawistnych wpisów. Odpowiedzialność za słowo w sieci ponosi nie tylko autor, ale w określonych warunkach również administrator portalu, jeśli wiedział o bezprawnym charakterze wpisu i go nie usunął.
Walka z hejtem odbywa się również na drodze cywilnej. Można żądać przeprosin, usunięcia wpisów oraz zapłaty zadośćuczynienia na cel społeczny. Coraz częściej sądy przyznają wysokie odszkodowania za tzw. naruszenie dóbr osobistych, uznając, że cyfrowy ślad pomówienia zostaje w sieci na zawsze i rujnuje życie ofiary.
Inną barierą dla wolności wypowiedzi są obowiązki zachowania tajemnicy. Pracownik nie może ujawniać tajemnic przedsiębiorstwa, a urzędnik – informacji niejawnych. Istnieją również tajemnice zawodowe (lekarska, adwokacka, dziennikarska), które chronią zaufanie pacjenta czy klienta. Ujawnienie takich informacji, nawet w imię "wolności słowa", grozi surowymi karami dyscyplinarnymi i karnymi, chyba że działanie to było podyktowane wyższym interesem społecznym (tzw. sygnaliści).
Jako platforma LEXNONSTOP posiadamy w naszym zespole specjalistów w dziedzinie: wolność słowa, którzy pomogą znaleźć dla Ciebie rozwiązanie każdego zgłoszonego problemu.
Masz podobny temat? Przejdź do formularza , opisz nam swoją sprawę i poznaj rozwiązanie.
Szukasz prawnika w dziedzinie wolność słowa? Nasza wyszukiwarka pomoże Ci znaleźć najlepszego specjalistę.